Przejdź do treści

Sam pomiar grubości w jednym punkcie rzadko daje pełny obraz stanu technicznego instalacji – korozja czy erozja ścianki rzadko przebiega równomiernie. W tym artykule pokazujemy, jak w praktyce planuje się i prowadzi pomiary ultradźwiękowe na obiektach przemysłowych: od siatek pomiarowych, przez stałe punkty kontrolne, po interpretację wyniku względem grubości granicznej wg norm PN-EN. (Jeśli szukasz informacji o samej kalibracji przyrządu, zobacz nasz artykuł o kalibracji grubościomierza; o budowie sprzętu piszemy tutaj.)

Dlaczego pojedynczy pomiar to zdecydowanie za mało?

Ubytki korozyjne czy erozyjne rzadko są równomierne – wżery, korozja przepływowa czy lokalne ścienienia mogą występować punktowo, podczas gdy reszta powierzchni pozostaje w dobrym stanie. Pojedynczy, przypadkowo wybrany punkt pomiarowy może więc dać złudnie optymistyczny obraz stanu całego elementu. Dlatego w praktyce przemysłowej pomiar grubości niemal zawsze prowadzi się w sposób systematyczny – według z góry zaplanowanej siatki lub w ustalonych, powtarzalnych punktach kontrolnych.

Siatki pomiarowe przy mapowaniu korozji

Przy ocenie większej powierzchni – np. odcinka rurociągu czy płaszcza zbiornika – pomiary prowadzi się według regularnej siatki punktów, rozmieszczonych w ustalonych odstępach (np. co kilka centymetrów w obu kierunkach) na wytypowanym obszarze. Taki układ pozwala:

  • zlokalizować miejsca o największym ubytku grubości w obrębie badanego obszaru,
  • ocenić charakter degradacji (równomierna korozja ogólna vs. punktowe wżery),
  • uzyskać dane nadające się do wizualizacji w postaci mapy kolorystycznej, ułatwiającej komunikację wyniku osobom spoza działu NDT.

Gęstość siatki dobiera się do charakteru spodziewanego zagrożenia – przy podejrzeniu korozji wżerowej siatka musi być gęstsza niż przy spodziewanej, równomiernej korozji ogólnej, inaczej punktowy ubytek może po prostu „wypaść” pomiędzy punktami pomiaru.

pomiar grubości ścianki

Stałe punkty pomiarowe – monitoring w czasie

Tam, gdzie celem nie jest jednorazowa ocena, a długoterminowe śledzenie tempa degradacji, wyznacza się stałe, trwale oznakowane punkty pomiarowe na instalacji, w których pomiar powtarza się cyklicznie – np. raz w roku, przy okazji przeglądu okresowego wymaganego przez Urząd Dozoru Technicznego (UDT). Porównanie kolejnych odczytów z tego samego punktu pozwala wyliczyć rzeczywiste tempo ubytku grubości (np. w mm/rok) i na tej podstawie prognozować, kiedy element osiągnie grubość graniczną.

Warto dodać zastrzeżenie terminologiczne: w międzynarodowej literaturze branżowej, szczególnie w instalacjach prowadzonych wg amerykańskich norm API 570/510 (typowe np. dla części projektów petrochemicznych realizowanych z zachodnimi koncernami), takie punkty określa się skrótem CML (Condition Monitoring Location). To jednak pojęcie wywodzące się z systemu API, a nie z polskiej praktyki normowej – w dokumentacji prowadzonej zgodnie z normami PN-EN i nadzorem UDT funkcjonuje ono rzadko, jeśli w ogóle; w polskiej praktyce mówi się po prostu o stałych punktach pomiarowych lub punktach kontrolnych.

Grubość graniczna – kiedy element wymaga wymiany

Grubość graniczna (czasem nazywana grubością dopuszczalną) to minimalna grubość ścianki, poniżej której element przestaje spełniać wymagania wytrzymałościowe dla danego ciśnienia roboczego i przestaje być bezpieczny w dalszej eksploatacji. Wartość tę wylicza się na podstawie parametrów projektowych elementu (ciśnienie, średnica, naprężenie dopuszczalne materiału) zgodnie z odpowiednią normą projektową – w polskiej praktyce najczęściej PN-EN 13480 (rurociągi przemysłowe metalowe) dla rurociągów lub PN-EN 13445 (nieogrzewane zbiorniki ciśnieniowe) dla zbiorników, w oparciu o nadzór Urzędu Dozoru Technicznego. Pomiar ultradźwiękowy sam w sobie nie ocenia, czy element jest bezpieczny – dostarcza tylko surowej wartości grubości, którą inżynier musi zestawić z obliczoną wcześniej grubością graniczną, żeby podjąć decyzję o dalszej eksploatacji, naprawie lub wymianie.

Praktyczne wyzwania pomiaru w terenie

Kilka czynników technicznych ma bezpośredni wpływ na wiarygodność pomiaru wykonywanego poza warunkami laboratoryjnymi:

  • Prędkość fali w materiale – musi być poprawnie ustawiona dla konkretnego materiału (np. ok. 5920 m/s dla typowej stali, inaczej dla aluminium czy tworzyw sztucznych); pomiar na nieprawidłowo skalibrowanej prędkości daje systematycznie błędny wynik, nawet jeśli sam odczyt wygląda wiarygodnie.
  • Krzywizna powierzchni – pomiar na rurach o małej średnicy wymaga głowic dopasowanych do promienia krzywizny, inaczej sprzężenie akustyczne będzie niestabilne.
  • Temperatura elementu – podwyższona temperatura zmienia prędkość propagacji fali w materiale, co przy badaniach „na gorąco” wymaga zastosowania współczynnika korekcyjnego lub dedykowanych procedur.
  • Powłoki i izolacja – jak opisaliśmy w artykule o kalibracji grubościomierza, tryb echo-echo pozwala częściowo ominąć ten problem, mierząc grubość przez powłokę bez jej zdejmowania.

Podsumowanie

Ultradźwiękowy pomiar grubości w praktyce to znacznie więcej niż pojedynczy odczyt liczby na wyświetlaczu – to systematyczne podejście: siatki pomiarowe lub stałe punkty kontrolne, powtarzalność w czasie oraz odniesienie wyniku do grubości granicznej wyliczonej zgodnie z normą PN-EN 13480 lub PN-EN 13445. Dopiero takie podejście pozwala rzetelnie ocenić stan techniczny instalacji i zaplanować dalsze działania.

Potrzebujesz systematycznego monitoringu grubości ścianki swojej instalacji? Skontaktuj się z naszym zespołem – zaplanujemy siatkę pomiarową lub stałe punkty kontrolne odpowiednie do Twojego obiektu.

O autorze

Autorem artykułów publikowanych na blogu ULTRARENT jest Bartosz Żuberek, Prezes i właściciel firmy, od 18 lat zawodowo związany z branżą badań nieniszczących i kontroli jakości w przemyśle.